Światło mojej Amina

Amina pojawiła się w moim życiu niespodziewanie. Nie szukałam psa — to ona mnie znalazła. Od pierwszego wejrzenia skradła moje serce i nigdy go nie oddała. Radosna, łagodna, prawdziwa dziewczyna — z uśmiechem w oczach i światłem w sercu. Była moim lustrem i moim przeciwieństwem: dawała mi to, czego zawsze mi brakowało — lekkość, ciepło, obecność w chwili. Zawsze wiedziała, kiedy czułam się źle i robiła wszystko, żeby wywołać uśmiech na mojej twarzy. Moje życie dzieli się na „przed Aminą” i „z nią”. Zmieniła we mnie wszystko. Przeszłyśmy długą drogę — lata walki z nowotworami. Przez pięć lat była silna i jednocześnie łagodna. Ale ostatecznie choroba okazała się silniejsza. Jestem głęboko wdzięczna firmie pogrzebowej za pomoc w pożegnaniu Aminy z godnością. W takich chwilach ważne jest, aby czuć nie tylko żałobę, ale i troskę — i ja to czułam. Wszystko było zorganizowane z szacunkiem, współczuciem i ciepłem. Dziękuję, że pomogliście mi pożegnać kogoś, kto był dla mnie czymś więcej niż tylko psem. Była częścią mnie.

No items found.